You are currently viewing Porównywanie się, a poczucie spełnienia

Znasz kogoś, kto nie porównuje się do innych?

Niełatwo znaleźć taką osobę, bo w pewnym sensie porównywanie się „mamy we krwi”. Jest ono wpisane w ludzki los, choć robimy to z różnym natężeniem i częstotliwością. Wagę porównywania się można dostrzec analizując osobisty Scenariusz Życia. Niektóre z nas mają od dzieciństwa silnie wdrukowany schemat porównywania się. Czasem może wręcz wydawać się, że bez tego nie potrafią funkcjonować i to „jak wypadną na tle innych” staje się esencją ich (nie)życia. Część z nas porównuje się, ale nie tak „chronicznie”, zazwyczaj w jakiś sytuacjach, w kontaktach z pewnymi osobami, w odpowiedzi na konkretne triggery.

Jak to jest u Ciebie?

Jak często uświadamiasz sobie, że porównujesz się do innych?

Czy dzieje się to codziennie, a może wręcz kilka razy dziennie czy też ten mechanizm uaktywnia się tylko czasami?

Czy porównywanie się dotyczy jakiejś konkretnej sfery, np. wyglądu, pracy, osiągnięć, tego co posiadasz, a może dosłownie każdego aspektu Twojego życia?

Porównywanie się jest przeszkodą na drodze do spełnienia

Czasami możesz się porównywać „na plus”, a czasami „na minus‘’. W pierwszym przypadku dostrzegasz, że jesteś „lepsza” od drugiej osoby, może nawet patrzysz na nią z góry, a w drugim czujesz się malutka, niewiele warta i zastanawiasz się „co ze mną jest nie tak”.

I choć Twoje samopoczucie znacznie się różni w obydwu sytuacjach, to zarówno bycie „bardziej”, jak i „mniej” nie służy Tobie na drodze do spełnienia, bo niejako odchodzisz od siebie – zestawiasz się z innymi w miejsce odniesienia do samej siebie. Zamiast koncentrować się na własnej drodze i celu, na osobistym rozwoju, rozglądasz się dookoła, konfrontujesz z innymi, zapominając że jesteś wyjątkowa i niepowtarzalna, tak samo jak każdy inny człowiek.

Porównywanie się często podcina skrzydła i nie pozwala na cieszenie się własną drogą, radosne bycie w miejscu, w którym obecnie się znajdujesz i wreszcie, pełne akceptacji bycie tym, kim jesteś. Czasami przynosi poczucie niewystarczalności oraz koncentrację na brakach, a to stoi w opozycji do poczucia kompletności i obfitości, które jak wiemy, są ważne dla osiągnięcia prawdziwego spełnienia. Lub też napawa Cię dumą, sprawia że możesz wywyższać się ponad innych i nie szanować tych, którym się „nie powiodło”. Przynajmniej chwilowo, ponieważ prędzej czy później pojawi się ktoś, kto „jest lepszy” i Twoje poczucie spełnienia okazuje się ulotne.

Każdy z tych stanów ma niską jakość energii, a prawdziwe spełnienie pojawia się wtedy, gdy masz wysokie wibracje. Spełnienie, to bardziej filozofia życia niż to kim jesteś i co posiadasz.

Dlaczego nie ma sensu porównywać się do innych

Dlatego, że jesteś wyjątkowa i niepowtarzalna.  I nawet jeśli masz podobny cel, na przykład zawodowy, to nie porównuj się do koleżanki / kolegi czy też tzw. konkurencji, bo z dużym prawdopodobieństwem:

  • Wystartowałaś z innego miejsca w życiu osobistym i zawodowym. Masz inne okoliczności, które sprawiają, że trudno Ci działać w taki sam sposób. Może masz małe dzieci, co ogranicza Twój czas, brakuje Ci wsparcia partnera (albo w ogóle nie masz partnera) czy też inny status materialny na wejściu, niż osoba z którą się konfrontujesz.
  • Rozpoczęłaś w innym momencie, bo Twój osobisty cykl rozwoju (do odczytania za Scenariusza Życia) jest zupełnie odmienny od osoby, do której się porównujesz. Na przykład, ona jest w roku ekspansji i dynamicznego rozwoju, a Ty stawiania fundamentów lub zamykania spraw, trudno więc o podobną aktywność i wyniki.
  • Masz inną wiedzę i doświadczenie, nawet gdy kończycie te same szkoły lub kursy, to masz unikalną percepcję i sposób korzystania z tego, czego się nauczyłaś.
  • Posiadasz inne cechy charakteru, umiejętności i talenty, które możesz wykorzystasz by osiągnąć spełnienie, a zamiast tego starasz się usilnie kogoś naśladować. Może to przynieść obniżenie poczucia wartości i frustrację.
  • Dysponujesz też odmiennym bagażem życiowych doświadczeń, stoją przed Tobą inne wyzwania i lęki, a mimo to dziwisz się, że nie osiągasz podobnych rezultatów, jak osoba z którą się konfrontujesz. Ale też nie dostrzegasz jej lęków i trudności.
  • Wyznajesz odmienne wartości, przez co pracujesz i funkcjonujesz w inny sposób, inaczej ustalasz priorytety, a tymczasem próbujesz się nagiąć do czyjegoś stylu, bo widzisz, że przyniósł mu dobre rezultaty.

Twój osobisty rytm pracy i odpoczynku, sposób w jaki się regenerujesz,  źródło inspiracji i siły sprawiają, że potrzebujesz żyć i działać „po swojemu”, by utrzymać równowagę i osiągnąć spełnienie we właściwy dla siebie sposób i we właściwym czasie.

Dlatego, zamiast tracić czas na porównywanie się do innych, spożytkuj tą energię dla siebie, dla własnego dobrostanu 😊

Nie myl porównywania się z czerpaniem inspiracji i nauką od innych

Niektórzy twierdzą, że trzeba się porównywać do innych, abyś mogła wiedzieć w jakim jesteś miejscu, co masz jeszcze do zrobienia, ulepszenia lub kim możesz się stać i co osiągnąć.

W moim odczuciu, to nie jest o porównywaniu się, ale o patrzeniu z ciekawością i uważnością „jak inni to robią”. Zainspirowaniu się, ale robieniu w zgodzie ze sobą lub nauczeniu czegoś wartościowego i wniesieniu tego do swojego życia. Porównywanie często rodzi myśli „też chcę być taka, jak ona”, które skłaniają do ślepego  naśladowania i dążenia do tego samego miejsca, by odnaleźć spełnienie. Pamiętaj, że każda z nas jest wyjątkowa, ma swoje cechy, umiejętności, talenty i dary, wyzwania, trudności i przeznaczone sobie miejsce – być może podobne, ale nie identyczne, a droga prowadząca do niego nie musi wyglądać tak samo. 😉

Więc jeśli chcesz się koniecznie porównywać, porównuj się do siebie samej 😊 bo

Celem nie jest bycie lepszym od kogoś innego, lecz bycie lepszym od tego, kim samemu było się wcześniej.

Dalajlama

obraz Nikola Peskova z Pixabay