Potęga teraźniejszości – dlaczego nie byłam gotowa na tę książkę?
Kiedy pierwszy raz sięgnęłam po „Potęgę teraźniejszości” Eckharta Tolle, nie rozumiałam zachwytu, jaki budziła w świecie rozwoju osobistego.
Kilka lat temu patrzyłam na półkę z książkami i zastanawiałam się, czy ze mną jest coś nie tak… Moje koleżanki z kręgu rozwoju osobistego zachwycały się tą książką autorstwa Eckharta Tolle. Mówiły, że zmieniła ich życie, że wreszcie zrozumiały, o co chodzi w byciu tu i teraz. A ja czytałam kolejne strony i… nic. Nie było olśnienia. Nie było zachwytu. Była raczej irytacja i myśl: o co tyle hałasu?
Dziś widzę jasno – nie byłam gotowa.
Na wszystko jest właściwy czas w rozwoju osobistym
Minęło kilka lat. Miałam za sobą wiele kursów i warsztatów. Rozumiałam mechanizmy. Umiałam pracować z przekonaniami i emocjami. Wiedziałam, skąd biorą się schematy. A jednak w codzienności wciąż towarzyszyło mi subtelne napięcie. Takie, które nie krzyczy, ale nie pozwala w pełni odetchnąć.
W pewnym momencie poczułam, że kolejne narzędzia już mnie nie karmią. Że dokładanie następnych metod nie przynosi więcej spokoju. I wtedy, za sprawą wewnętrznego głosu, sięgnęłam ponownie po tę książkę.
Tym razem czytałam kilka stron i odkładałam ją na kolana. Nie dlatego, że była trudna. Dlatego, że była prosta. A ta prostota trafiała w samo sedno.
Zrozumiałam, jak bardzo żyję w myślach o tym, co było i co będzie. Jak często działanie jest próbą ucieczki od niewygodnego nie wiem. Jak bardzo umysł chce kontrolować każdy krok.
Kiedy teoria staje się codzienną praktyką
W 2023 roku po raz pierwszy wzięłam udział w retreacie Eckharta Tolle online, w ramach programu Become a Teacher of Presence. To był moment przejścia z inspiracji do praktyki obecności.
Rok później poleciałam do Long Beach w Kalifornii na spotkanie na żywo w ramach programu The Spiritual Guide to Conscious Manifestation. To był mój prezent na pięćdziesiąte urodziny.
Siedziałam w sali razem z setkami osób i doświadczałam ciszy, która nie była pustką. Prostoty, która nie była banalna. Nic spektakularnego się nie wydarzyło, a jednak coś we mnie bardzo głęboko się poruszyło.
Przestrzeń obecności
Po powrocie nie zmieniło się nic na zewnątrz. Zmienił się sposób bycia.
Inaczej słucham. Inaczej podejmuję decyzje. W pracy z kobietami tworzę przestrzeń obecności i spokoju. I właśnie w tej przestrzeni zachodzi prawdziwa transformacja.
Dla mnie ważną lekcją było pozostawanie w niepewności. Bez natychmiastowej odpowiedzi. Bez przymusu działania i kontroli. Z zaufaniem, że klarowność przychodzi z ciszy, nie z pośpiechu.
30 września 2026 – spotkanie z Eckhartem Tolle w Warszawie
30 września 2026 roku w Warszawie odbędzie się spotkanie z Eckhartem Tolle na żywo.
Być może jesteś dziś w miejscu, w którym ja byłam kilka lat temu. Dużo już zrobiłaś. Dużo rozumiesz. A jednak w środku wciąż jest delikatne napięcie.
Nie wiem, czy to będzie Twój moment. Wiem tylko, że czasem jedno spotkanie, jedna chwila głębokiej obecności potrafi poruszyć coś w środku na tyle, że zaczynamy żyć spokojniej. Odważniej. Bardziej w zgodzie ze sobą.
Ja tam będę.
Jeśli czytając ten tekst czujesz poruszenie — idź za nim.
